89 EGZOTYKA NA PIERWSZY ŚNIEG

Ananasowe placki bezglutenowe z bitą śmietaną sojową, marakują i papają


  • anasowe placki z mąki gryczanej, ziemniaczanej i kukurydzianej na mleku z quinoa (przepis na ciasto z poprzedniego posta)
  • marakuja
  • papaja
  • bita śmietana sojowa
do picia: zielona herbata z opuncją i sokiem z cytryny

słucham: AFI Sing the sorrow



Oto i wyprosiłam sobie śnieg! Mróz mnie do siebie nie przekonuje, ale białe płatki spadające z nieba już jak najbardziej. Zdążyłam się za nim już stęsknić (chodź ostatnie jego wspomnienie wiąże się ze stresującą, pierwszą sesją na studiach), pewnie po kilku tygodniach dręczenia, wpadania do oczu i roztapiania się na butach zdąży mi się znudzić, ale na razie cieszę się jego pierwszym tej zimy widokiem! :-) Co prawda w Krakowie miał swój jednodniowy epizod, ale było to chyba w październiku...


Malując, włączyłam ukochane płyty, które stały nieużywane od kilku lat w domu i ukochanego zespołu AFI, do którego moja ogromna miłość znów odżyła. Tym bardziej, że ich prozwierzęcość coś dla mnie dopiero teraz znaczy. Być może była to naturalna kolej rzeczy, że dorastając słuchając ich muzyki i niemal czcząc w jakiś sposób czwórkę artystów, kiedyś i we mnie wyewoluuje propagowany przez nich styl życia. 

Zastanawiałam się intensywnie nad sensem kolorowania odstresowujących kolorowanek dla dorosłych, po czym złapałam się na robieniu tego samego! Może wrócę do farb? Na pewno po zaliczeniu kolejnej sesji :-)

Share this:

ABOUT THE AUTHOR

Hej! Miło mi, że wpadłeś na mojego bloga! Nazywam się Karolina i umieszczam tu swoje kuchenne eksperymenty, wszystkie wegańskie i niebiańskie :) Zainspiruj się! Więcej informacji znajdziesz w zakładce "o mnie". Zapraszam do gotowania (a jeszcze bardziej do wspólnego jedzenia)

6 komentarze:

  1. Może to dziwne, ale jeszcze nigdy nie jadłam marakui ani papai, myślę, że czas to w końcu zmienić :>
    Jakiś czas temu porzuciłam malowanie, kiedyś to była codzienność, szkicowanie, rysowanie, malowanie, 2 pierwsze robiłam nawet w szkole, a później..z dnia na dzień przestałam. Chyba powinnam wyjąć moją sztalugę, płótna, farby i pędzle i tak jak Ty, wrócić do tego :) Bo aż smutno tak na zawsze z tego zrezygnować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym śniadaniem to mój pierwszy raz z marakują i papają! Znalazłam je na promocji w Tesco i postanowiłam spróbować, choć myślałam, że to mango i zdziwiłam się dopiero kiedy po rozkrojeniu zobaczyłam malutkie pestki ;-)

      Jeśli chodzi o malowanie i rysowanie faktycznie tak jak mówisz, w szkole to była codzienność i pasja, a z rokiem na rok nie dość, że straciłam motywację i sens, to z tego czerpać przyjemność. Podoba mi się cytat Picassa, traktujący o tym, że każde dziecko jest artystą, a problemem jak tym artystą pozostać kiedy się dorasta. Coś w tym jest...

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne egzotyczne smaki!
    A obraz jest przepiękny, ja też właśnie niedawno skończyłam swój obraz, sztuka jest wspaniała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci baaardzo! W rzeczy samej, sztuka jest wspaniała!

      Usuń
  4. Idealnie, na przekór! :D

    platki-owsiane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń