84 OSTATNIE ŚNIADANIE W TYM ROKU

 Naleśniki dyniowo-orkiszowo-ciecierzycowe z bitą śmietaną sojową, bananem i kiwi


Naleśniki
  • 1/2 szklanki puree z dyni
  • 1 kubek mąki orkiszowej
  • 2 łyżki mąki z ciecierzycy (zmieliłam w młynku do kawy)
  • 1/4 szklanki mleka sojowego
  • 1/2 szklanki wody średnio gazowanej
  • 1 łyżka oleju kokosowego
  • 1/4 łyżeczki kurkumy
  • 1/4 łyżeczki soli
Wszystkie składniki dokładnie zmieszałam ze sobą, uzyskując ciasto o gęstej konsystencji. Odstawiłam na około 40 minut.

Po tym czasie dodałam dodatkową ilość oleju- według preferencji i używanej patelni- aby ciasto nie przywierało (moja ma już sporo lat oraz ogromne wybrzuszenie pośrodku, w związku z czym muszę używać większej ilości tłuszczu, ponieważ przywiera łatwiej niż do nowego teflonu).
Następnie dolałam mleko sojowe aż do uzyskania pożądanej gęstości. 
Lubię cieniutkie naleśniki, dlatego u mnie było to około 1/2-1 szklanki. Nie trzeba obawiać się niespoistego ciasta (bez jaj), ponieważ dzięki puree oraz mące ciecierzycowej i wodzie gazowanej, całość jest niezniszczalna. 

Wcześniej smażyłam również grubsze placki z podobnej masy, proponuję więc rozcieńczanie mlekiem według uznania.


do picia: zielona herbata z sokiem z cytryny i aloesu (z miąższem)


Obiecuję, że jeśli spróbujecie tych naleśników, oszalejecie na ich punkcie w równym stopniu do mnie. To najpiękniej pachnące i najpyszniejsze w smaku ciasto jakie do tej pory smażyłam. Jestem zachwycona (szczególnie tym niesamowitym aromatem!)

O naleśnikach z bitą śmietaną i bananem marzyłam od ponad roku, na pewno odkąd dowiedziałam się o istnieniu roślinnego (sojowego/ ryżowego) zamiennika. To najprostszy deser na świecie, zamawia się go bardzo często we wszelakich kawiarniach i restauracjach- sama zajadałam się nimi na mieście systematycznie, w związku z czym po pewnym czasie naszedł mnie sentyment do tego dziecinnego przysmaku.

Bitą śmietanę zakupiłam w katowickiej VegAnce, kiedy przesiadałam się w śląskiej stolicy jadąc na sesję zdjęciową.

To już ostatnie śniadanie w tym roku, dlatego rozpieszczam się z cynamonową kawą w jednej ręce, a grubą książką w drugiej. Życzę wszystkim spokojnego i twórczego 2016, oby dla wszystkich był obfity w sukcesy i zapewnił nową dawkę motywacji do działania!

7 komentarzy:

  1. U mnie podobny poranek - cynamonowa kawa i książka, idealnie :) A jeśli chodzi o śniadanie to aż trudno uwierzyć, że jest wegańskie! W nowym roku chciałabym trochę zasmakować tej kuchni :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka i kawa (cynamonowa, cudowna!), niespieszenie się donikąd- najlepszy poranek. Każdy mógłby wyglądać w ten sam sposób! Polecam zasmakowanie wegańskiej kuchni, takie słowa to najpiękniejszy noworoczny prezent dla mnie, serio!

      Usuń
  2. takie sniadanie mozna jesc przez cały dzien :)
    Szczesliwego Nowego Roku

    OdpowiedzUsuń
  3. Idealny poranek :)

    PS Świąteczne przepisy będą? ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie przepadałam za zwykłą bitą śmietaną dlatego zastanawiam się czy sojowa wersja znacząco różni się smakiem? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo słodka i kremowa. Jednak trudno mi je porównać, ponieważ chyba nie pamiętam już dokładnie jak smakuje zwykła ;-)

      Usuń